sobota, 25 września 2010

Knut Hamsun - Głód


Czytając tę pozycję musimy mieć na uwadze kiedy to robimy, w jakich czasach i w jakim kraju. Odbiór tej powieści był inny na początku 1900 roku, a inny jest dzisiaj. Napisałem to zdanie ale nie jest ono do końca prawdziwe. W dzisiejszych czasach w Polsce istnieje też głód, głód pracy. Podobnie jak główny bohater wielu z nas chodzi i szuka. Szuka i nic nie znajduje. Wali głową w mur i nikt mu nie pomoże. Jest wielka znieczulica na potrzeby bliźnich i nikt nie pomaga bezinteresownie. Na każdym kroku potrzebne znajomości i poparcie. Osoby, które są młode, czytaj przed czterdziestką nie wiedzą co to znaczy. Nie będą tego wiedziały również osoby, które nigdy nie były w sytuacji naszego bohatera. Jest nim po części autor, który wszystkiego co doświadcza nasz bohater sam odczuł i opisał. Młody inteligent szuka pracy, szuka pieniędzy, szuka posiłku. Nie jest to dziwne w tamtych czasach, krwawego kapitalizmu. Może natomiast dziwić dzisiaj, gdy jesteśmy tak daleko, w świecie postępu i wyższej świadomości. Czy polecić książkę? Sam nie wiem. Młody czytelnik raczej jej nie zrozumie, dlatego polecam tym starszym, którzy czegoś szukają. Mają już pojęcie o życiu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza