sobota, 25 września 2010

Knut Hamsun - A życie toczy się dalej

Wpadła mi do ręki ta pozycja i co? Przeczytałem, bez osadu, bez zadowolenia z przeczytania. Nic. Ot tak po prostu opis małego miasteczka, zwłaszcza bogaczy miasteczkowych: aptekarza, poczmistrza, właściciela firmy prywatnej, który dla zaspokojenia swej ambicji zostaje konsulem. Spina całą akcję człowiek zwany Wszędobyszem, pomagający każdemu i na każdym kroku. Pracuje u Konsula i jest jego prawą ręką. Nie będę się rozwodzić nad akcją, bo to po prostu sprawy codzienne: miłość, praca itd. Samo życie. Chyba dlatego nic w niej nie znalazłem bo takie jest życie głupie i nudne. Polecam dlatego, tę książkę nie ze względu na treść i akcję, ale ze względu na to aby zobaczyć jak wygląda życie w malej mieścinie. Do dzisiejszych czasów niewiele się zmieniło. Może nawet na gorsze bo jest w takich dziurkach brak pracy. Zatem do dzieła wszyscy mieszkający w miastach powyżej 100 000 tysięcy mieszkańców. Przeczytajcie sobie te pozycję. Ja mieszkam w takim miasteczku i dlatego nie polecam tej pozycji takim właśnie mieszkańcom. Szkoda waszego czasu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza