środa, 20 lipca 2011

Dobić dziada - Andrzej Łaski,Andrzej Pilipiuk

Dobić dziada opis


Przed piętnastu laty ukazało się pierwsze opowiadanie o Jakubie Wędrowyczu. Nie był ani piękny, ani młody, ani nawet czysty. Na kartach trzech powieści i siedemdziesięciu opowiadań Jakub Wędrowycz niejednokrotnie udowodnił że chłop żywemu nie przepuści. Martwemu zresztą też nie.
Gniewny starzec w gumofilcach, kufajce i czapce uszance. Terminator napędzany samogonem. Samozwańczy egzorcysta, łowca wampirów, kłusownik i bimbrownik.
Kwintesencja porażającego buractwa i wieśniactwa, połączonych z cwaniactwem. Chłop o mentalności najgorszego zaściankowego szlachetki warchoła, gotów mordować sąsiadów w obronie praw, które sam sobie przyznał.
Niezbyt trzeźwy, niezbyt miły, budzący grozę swym wyglądem i zapachem, pozbawiony choćby śladu dobrych manier, ruszył w tango jakby zerwał się z łańcucha. Polała się krew milicjantów, sąsiadów, urzędników, wampirów, zombiaków, krasnoludów i wszelakiej innej gadziny która stanęła mu na drodze.
Ale czytelnicy mimo tych wszystkich wad pokochali go szczerą i głęboką choć nieodwzajemnioną miłością...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza