piątek, 6 marca 2015

Fabryka Absolutu Karel Capek


Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny, zasilane czymkolwiek, masowo wytwarzały boską istotę. Ta rozłaziła się po świecie i zarażała ludzi świętością. Absolutu w pewnym momencie było już tak dużo, że bombardowano nim inne kraje.
Cudownie rozmnażały się nie tylko ryby i chleb na pustyni, ale i nawozy azotowe czy opony. Nastała nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale - zauważa Capek - ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej obfitości.Zobacz książkę

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza